Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Nie świętowałem z Panem Prezydentem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przed dniem 4 czerwca Prezydent Bronisław Komorowski zachęcał do świętowania 4 czerwca, jako dnia wolności. Niech mi Szanowna Czytelniczka i Szanowny Czytelnik wybaczy, że nie świętowałem z Panem Prezydentem Komorowskim tak zwanego dnia wolności.

 

 

Przed dniem 4 czerwca Prezydent Bronisław Komorowski zachęcał do świętowania 4 czerwca, jako dnia wolności.

Przypomnijmy, że 4 czerwca 1989 roku na mocy porozumienia zawartego przy okrągłym stole w Polsce odbyły się wybory, w których 35% mandatów do sejmu otrzymała opozycja. Wybory do senatu miały być całkowicie wolne.

Przyjęto, więc dzień 4 czerwca, jako umowną datę przemian demokratycznych. Warto w tym miejscu przypomnieć, że 24 lata temu Bronisław Komorowski był przeciwny okrągłemu stołowi. Nie ma to dzisiaj najmniejszego znaczenia, ale warto ten fakt przypomnieć by być w zgodzie z prawdą historyczną.

 

Nikogo nie lustrowano

Należy przypomnieć, że w 3 lata później w 1992 roku w wyniku zawirowań wokół projektu ustawy lustracyjnej oraz tak zwanej "listy Macierewicza" - listy agentów ówczesny prezydent Wałęsa odwołał Premiera Olszewskiego.

 

Co wy tam palicie?

Jedna ze scen filmu "Psy" przedstawia byłych UB'ków wezwanych do swoich przełożonych:

„- Co wy tam palicie?

- Ja palę Popularne, ale Franc ma Camele."

Przełożonym jednak chodziło o palenie teczek agentów.

Tak, więc spalono, co miano spalić.

Odpowiadając na pytanie, dla czego nie świętuję z Panem prezydentem muszę powiedzieć, że jako historyk nie mogę pogodzić się z tym, że nie udało się nam, jako państwu rozliczyć największych zbrodni systemu, który to symbolicznie miał niby to zmienić się po 4 czerwca 1989 roku.

Nie chcę tu oceniać czy to na mocy nieformalnego porozumienia, nieudolności czy tylko wadliwości polskiego systemu sądowniczego nie ukarano winnych największych, czy też najbardziej znanych zbrodni okresu PRL takich jak:

Strzelanie do robotników na Wybrzeżu czy górników w "kopalni Wujek.

A w sprawie zabójstwa Grzegorza Przemyka po 30 latach sejm niby to demokratycznego państwa za pierwszym podejściem nie był w stanie przyjąć uchwały potępiającej tę zbrodnie o ukaraniu winnych nie wspominając. Tak, więc nie doczekaliśmy się rozliczenia i rzetelnych procesów przed odpowiednimi trybunałami.

W ostatnich dniach sędzia, która wydała orzeczenie o zawieszeniu procesu w sprawie odpowiedzialności Czesława Kiszczaka za strzelanie do górników obrzucona została tortem.

Atak na sędzię jest czymś haniebnym, ale i wyrok świadczy o stanie naszej pamięci o ofiarach PRL.

Młoda sędzia, która PRL zna z filmów Barei nie powinna w świetle współczesnego prawa orzekać w sprawach historycznych.

Nie dorobiliśmy się niestety trybunału złożonego z historyków, prokuratorów, adwokatów i sędziów znających nie tylko współczesne prawo, ale także obowiązujące przepisy prawne z czasów, w jakich osądzane wydarzenia miały miejsce.

Nikomu, więc włos z głowy nie spadł, nikt za zbrodnie polityczne z przed 1989 i po tej dacie nie odpowiedział.

Niech mi, więc Szanowna Czytelniczka i Szanowny Czytelnik wybaczy, że nie świętowałem z Panem Prezydentem Komorowskim tak zwanego dnia wolności.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031