Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
125 postów 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Potęga Cara Anno Domini 2018

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Putin to nie słaby Jelcyn, o czym chyba powszechnie zapomnieliśmy w naszej społecznej świadomości. Im szybciej sobie o tym przypomnimy tym lepiej. A tereny dzisiejszej Polski były są i będą w naturalnej sferze zainteresowania Rosji.

 

W niedzielę 18 marca 2018 roku odbyły się wybory prezydenta Federacji Rosyjskiej. W szranki stanęło 8 kandydatów. A raczej tyle zostało dopuszczonych do wzięcia udziału w wyborach. Odmówiono tego głównemu opozycjoniście Nawalnemu.

Poparcie dla głównego kandydata oraz faworyta wyborów – Putina sięgnęło ponad 70%. Naturalnie zaraz odezwą się głosy, że wybory w Rosji zostały sfałszowane. Media donoszą o tym, że do urn dosypywano kart wyborczych a autobusy przewoziły od jednego do drugiego lokalu wyborczego osoby głosujące. Znawcy jednak twierdzą, że w ten sposób można jedynie podnieść wynik głosowania jedynie o kilka procent, co w przypadku dziesięciokrotnej przewagi Putina nie ma większego znaczenia.

Podobnie frekwencja sięgająca prawie siedemdziesięciu procent mogła zostać podniesiona sztucznie jedynie o kilka punktów, co i tak jest doskonałym wynikiem jak na standardy europejskie.

Obserwatorzy jednak raczej wolą skupiać się na tym, w jaki sposób w Rosji wyniki są ich zdaniem fałszowane, co w rzeczywistości jest ich jedynie lekkim „pod rasowywaniem”.

Nie mówi się u nas jednak o rzeczywistym poparciu Putina wśród społeczeństwa rosyjskiego. Raczej łatwiej jest widzieć przejawy łamania demokracji niż prawdziwą miłość i szacunek społeczeństwa dla Cara.

Putin przez niespełna dwadzieścia lat swoich rządów obudził w społeczeństwie sen o wielkiej Rosji. Rosja będąca krajem na kolanach – krajem Jelcyna, upadłym mocarstwem, pośmiewiskiem świata odeszła w niepamięć, w niebyt. Po wielkiej potędze czasów Związku Radzieckiego lata dziewięćdziesiąte XX wieku zdają się być jedynie niewielkim epizodem w czasach trwającej setki lat potęgi wielkiego państwa. Kilka kolejnych lat „wielkiej smuty” to już przeszłość zakończone wraz z przekazaniem władzy Putinowi.

Bezkarne budowanie stałych czy czasowych baz NATO na graniczących z Rosją terenach to tylko drażnienie lwa. Bo jak będzie trzeba to amerykańscy chłopcy wycofają się stąd bardzo szybko. Świat raczej dogada się z Moskwą niż będzie umierał za Wilno czy Warszawę.

Władimir Władimirowicz dał nadzieję wielu milionom ludzi. Zabiera demokrację to prawda, ale czy Rosjanom potrzebna jest do szczęścia demokracja?

A nałożone przez świat sankcje? Wielu Rosjan może znieść dużo, wielu rozumie, że trzeba ponosić ofiary po to by kraj znów był potężny. Czyż Rosja nie jest przyzwyczajona do ponoszenia ofiar? W czasie II Wojny Światowej nazywanej Wielką Wojną Ojczyźnianą nie ma chyba rodziny, która by kogoś nie straciła.

Podobnie dziś potrzebne są wyrzeczenia by Rosja znów była wielka.

A tak zwany demokratyczny „świat zachodni” z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, co powszechnie lansowane jest przez polskich polityków i dziennikarzy żyje w przeświadczeniu, że Rosja jest upadłym mocarstwem funkcjonującym na skraju bankructwa z przywódcą idiotą na temat, którego tysiące memów można w Internecie zamieszczać.

Putin to nie słaby Jelcyn, o czym chyba powszechnie zapomnieliśmy w naszej społecznej świadomości. Im szybciej sobie o tym przypomnimy tym lepiej. A tereny dzisiejszej Polski były są i będą w naturalnej sferze zainteresowania Rosji.

KOMENTARZE

  • Demokracja to prawdziwa równowaga car/naród.
    .
    A tak zwany demokratyczny " świat zachodni" z demokracją styczności nie ma, ponieważ trójka w matematyce nie reprezentuje równowagi.
  • Autorze
    Pentagon bezsilny w obliczu rosyjskiej broni naddźwiękowej. Stany Zjednoczone nie mają czym przeciwstawić się rosyjskiej broni hipersonicznej, powiedział przewodniczący Dowództwa Strategicznego Amerykańskich Sił Zbrojnych generał John Hayten. Jego słowa cytuje Business Insider. Przemawiając na przesłuchaniu w senackim Komitecie Sił Zbrojnych, wyraził opinię, że USA nie mają środków obrony bezpośrednio przed bronią naddźwiękową. Według niego jedynym sposobem obrony są siły powstrzymywania, które obejmują triadę i zdolności jądrowe.

    Ps..Dopiero teraz zaczyna do nich docierać, że to koniec "rozsiewania demokracji" i nalotów stabilizacyjnych. Jasne jak słońce, że trzeba będzie więcej pieniędzy na broń. My tu w Polsce zapewne dołożymy się ochoczo. Kupimy więcej amerykańskich rakiet, oddamy USA lasy państwowe, wodę w rzekach oraz pokłady węgla, etc..etc... Wprawdzie będzie trzeba zagłodzić więcej emerytów i rencistów ale co tam. Damy radę. Ja doskonale pamiętam, mając 68 lat co obiecywali szarym ludziom "dobrodzieje z NSZZ''. Wystarczy obalić komunizm i będzie kraina mlekiem i miodem płynąca....Po 89 zafundowano w zamian III świat, bezrobocie, głodowe pensje i ponad 2,5 milionową emigrację zarobkową. Tylko tyle, i aż tyle w sprawie prawdomówności elit.
  • @kula Lis 67 11:32:31
    Dyktatury od blokowania równowagi rządzenia z powodu odsunięcia ludu od włady,, zniszczą możliwość na demokrację, tak jak zniszczyli możliwość na polski wielki przemysł.
  • @kula Lis 67 11:32:31
    Moim zdanie Putin nie pokazał wszystkiego co ma.
    Nikt rozsądny nie pokazuje wszystkich swoich atutów wrogowi.
    Putin pokazał tyle żeby zniechęcić globalnych bandytów do militarnych awantur.

    Bazy USA otaczające Rosję to zmora Rosjan od czasów zimnej wojny.
    Zawsze starali się to zmienić na drodze dyplomatycznej (bezskutecznie).
    Czysta logika wskazuje że opracowywali środki likwidacji tych baz.
    Broń jądrowa to dzisiaj broń ostateczna .. prowadząca do zagłady świata.
    Pewnie szukali innych rozwiązań nie atomowych.
    Czy znaleźli ? O tym dowiemy się gdy globalni bandyci zaatakują.
    Jedno wiemy na pewno mają rakiety którymi dosięgnę wszystkie bazy dookoła Rosji. Pytanie o głowice o rodzaj głowic.
    Mają na pewno rakiety które likwidują pasy startowe a więc unieruchamiają lotniska w regionie. Bez lotnisk nie ma lotnictwa.
    Mają rakiety które likwidują lotniskowce i inne okręty...te zespoły są dziś bezwartościowe dla wojny z Rosją.

    Być może broń elektroniczna jest taką paraliżującą bronią.
    Jeżeli skutecznie niszczy elektronikę to praktycznie paraliżuje "nowoczesną armię".

    Rosja to ciągle niedoceniany przez globalnych bandytów "niedźwiedź".
    Świadczy o tym pewność siebie polityki Rosyjskiej.
    To polityka asertywna nie agresywna ale asertywna do kwadratu...
    A to oznacza że się nie boją globalnych bandytów i nie o odwagę tu chodzi ale o wyniki wielokrotnych symulacji scenariuszy takiego konfliktu.

    Realnie rzecz biorąc to globalni bandyci są w defensywie.. i miotają się w bezsilnej wściekłości... podczas gdy Rosja i Chiny konsekwentnie realizują plan pokojowego, gospodarczego wyzwalania świata od globalnych bandytów (odejście od dolara w handlu międzynarodowym).
  • Nawalny nie mógł brać udziału w wyborach
    ze względu na wyrok za przekręty finansowe; na całym świecie tak jest.
    Wystawił za siebie na wybory Ksenię Sobczak, która zajęła 4 miejsce z niecałym 2 % głosów i zapewne Nawalny tyle by otrzymał, jakby mógł startować.
    Najgorszym snem dla tzw. demokratów tzw. zachodu jest to, że 86 % młodych ludzi zagłosowało na Putina a i Rosjanie mieszkający poza Rosją i nawet w USA także dali przeważającą ilość głosów na obecnego prezydenta.
  • @Oscar 17:57:48
    Co prawda, to prawda, globalni bandyci mają inteligencję bandyty i nic ponad to.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930