Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
125 postów 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Co zrobić z legendą Frasyniuka?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ciekawe, kto na tych zabawach w policjantów i złoczyńcę zbije większy kapitał polityczny, bo przecież chyba o nic więcej tu nie chodzi. A wszystkim chciałoby się powiedzieć „znajcie umiar mocium panie”.

 

 

Władysław Frasyniuk – wielka i niepodważalna legenda Solidarności ukrywający się przed władzą ludową, siedzący kilka lat w więzieniu w latach 80-tych przywódca Solidarności 10 czerwca 2017 roku uczestniczył w kontrdemonstracji smoleńskiej, podczas której jak brzmi akt oskarżenia znieważył policjantów a następnie odmówił stawienia się w prokuraturze na przesłuchanie w tej sprawie. Należy przypomnieć, że według nowego uchwalonego przez PiS prawa demonstracja smoleńska została uznana za demonstrację cykliczną, więc każda inna demonstracja w tym miejscu może się odbywać dopiero 100 metrów dalej.

Frasyniuk uważa, że miał prawo demonstrować 10 czerwca w pobliżu smoleńskich demonstrantów, bo przepisy uchwalone przez większość parlamentarną nie mają zastosowania, ponieważ ustawy są bezprawne tak jak bezprawna jest władza, która obecnie rządzi w naszym kraju.

A władza jak to władza dała się podpuścić harcerzykowi, który przypomniał sobie dawne czasy jak to w młodości walczył z komuną. I to ta władza ku uciesze dziennikarskiej gawiedzi wywlokła „dziadka Władka” o szóstej rano w dodatku skutego kajdankami do siedziby prokuratury, z której po 10 minutach i tak go wypuszczono, gdy oświadczył, że nadal nie będzie składał wyjaśnień.

Do kamery dziennikarze pokazali młodą żonę, która umalować się zdążyła i o męża martwi się sromotnie, opowiadając o dziesięcioletnim synku, który płakał, gdy tatusia zabierali.

Wystarczyło przyjść w ciągu dnia i przynajmniej kajdanek nie nakładać mężczyźnie, bo skojarzenia z czasami komuny będą przywołane to oczywiste. Ciekawe czy policjanci skuwający Frasyniuka takie mieli polecenie z góry czy była to ich własna bezmyślna inicjatywa?

Jak mawiał Ludwik XIV władza absolutna deprawuje absolutnie, więc widzimy jak obecnie rządzący próbują zgnieść tych, którzy przeciwko niej protestują.

Ale żeby nie było, że poprzednicy byli w czymkolwiek lepsi. Minister Ziobro opowiada, jak był „ciągany” po całej Polsce od jednej do drugiej prokuratury by ponad 60 razy składać zeznania.

Władza, która została wybrana przez większość społeczeństwa zmienia małymi kroczkami prawo i państwo, co jednym się podoba a innym nie. Jedni krzyczą teraz a inni krzyczeli wcześniej o łamaniu praworządności w naszym kraju.

Czy Frasyniukowi można pozwolić na więcej? Czy każdy winien być równy wobec prawa? A może władza nie powinna dać się podpuszczać jednostce? Nawet takiej, która jest legendą.

Frasyniuk dobrze się bawi biegając od jednej do drugiej telewizji opowiadając jak to jest prześladowany, i jak to on nie ustąpi. Bo władza ta podobna jest do tej, która prześladowała go 35 lat temu.

A PiS-owcy dają się podpuszczać i się denerwują.

Ciekawe, kto na tych zabawach w policjantów i złoczyńcę zbije większy kapitał polityczny, bo przecież chyba o nic więcej tu nie chodzi.

A wszystkim chciałoby się powiedzieć „znajcie umiar mocium panie”.

KOMENTARZE

  • Autorze
    Znajomy pracował u Władka jako kierowca tira, woził kradzione w Austrii auta, a kradli je wspólnicy Władka. Zwolnił się bo nie chciał być w razie wpadki kozłem ofiarnym, choć mieli kryszę służb i celników. Władek oficjalnie płacił mu minimalną pensję a do ręki 4 razy tyle. Z tego powodu będąc na rencie miał ją od najniższej płacy. Tak Władek płacił większości swym kierowcom, pracownikom i nadal bezkarnie to robi. Córeczka to samo. Sypnął go jego były zięć, znający wszystkie przekręty tak w transporcie(cysterny lewych paliw sprowadzane z Niemiec, etc..) jak i jego córki ze składu celnego, który krył Kapica i Bujak za wziątki, stąd śledztwo i jego rozpaczliwe już podrygi.
  • Autorze
    Wspomnienia Mirosława M.Krupińskiego fragment o Frasyniuku. Gdzieś na przełomie lat 82/83 przywieziono do Łęczycy Władysława Frasyniuka. Przez kilka dni trzymano go oddzielnie a następnie „dokwaterowano” do nas. Było nas już wtedy ponad dziesięciu i od czasu do czasu zmieniano nam strategicznie cele. Po jednej z takich roszad znalazłem się,sam na sam z Frasyniukiem w małej celi z czterema pryczami. Zastanawiałem się, nad celem takiej rozrzutności metrażowej – cele były zwykle przepełnione, a tutaj pomimo dwóch pustych prycz nie dokwaterowano nam nawet wtyczki (byli tacy). Najmniej machiawelicznym wytłumaczeniem mogło być, że cela miała dobry podsłuch i chciano posłuchać naszych rozmów. Całość:

    http://members.iinet.net.au/~miroslaw/ZZ.htm

    http://www.blogmedia24.pl/node/9261
  • Co zrobić?
    Rozliczyć ze złodziejstwa, i bycia agentem Kiszczaka legendowanym na "legendę" , etc..
  • Autorze
    FRASYNIUK W SŁUŻBIE SB

    http://skonka-leszek.blog.onet.pl/2011/05/22/frasyniuk-w-sluzbie-sb/
  • Autorze
    Władysław Frasyniuk (Rotenschwanz)...Władysław Frasyniuk (Rotenschwanz) - (ur. 25 listopada 1954 we Wro­cła­wiu) – polityk, przedsiębiorca, działacz tzw. konstrukcyjnej opozycj opozycji w PRL, były przewodniczący Unii Wolności i Partii Demokratycznej, poseł na Sejm I, II i III kadencji, działacz KOD. „Na zabawie w opozycję zbił fortunę”.

    Władysław Frasyniuk
    Sławna transformacja ustrojowa za­s­ta­ła Władysława Frasyniuka, po­do­b­nie jak wielu innych działaczy pod­zie­m­nych, raczej w mizernej ko­n­dy­cji materialnej. Ale być może jest coś, o czym nie wiemy, bo w końcu zagraniczna pomoc dla „So­li­dar­no­ści”, jaka przechodziła m.in. przez mo­ni­to­ro­wa­ne 24 godziny na dobę przez SB Międzynarodowe Biuro Solidarności w Brukseli, kierowane przez Tajnego Współpracownika SB Jerzego Milewskiego, późniejszego ministra stanu w Kancelarii pre­zy­den­ta Lecha Wałęsy, nigdy nie została oficjalnie rozliczona, chociaż oczy­wi­ś­cie SB musiała wiedzieć, kto ile dostał i gdzie schował szmal. Oczy­wi­ś­cie dla wszystkich nie starczyło i dlatego jedni jakoś potem zmarnieli, podczas gdy drudzy zaczęli, jak to się mówi, „rosnąć wraz z krajem”. Do tych drugich należał Władysław Frasyniuk.

    W warunkach transformacji ustrojowej linia podziału między „naszymi” i „waszymi” szybko się zacierała, dzięki czemu Władysławowi Frasyniukowi w styczniu 1993 roku pomocną dłoń podał Zygmunt Solorz, co było ges­tem podobnym do tego, jaki Władysław Frasyniuk wykonał wcześniej pod adresem byłego funkcjonariusza SB Zdzisława Kmetki – w tym czasie na wrocławskim rynku transportowym potentata, co to za jednym zamachem kupował 200 samochodów za 200 mln marek. Co prawda zarzucano mu potem, że nie pospłacał kredytów, ale pod rządami Hanny Suchockiej, kraj był jak Dziki Zachód, a poza tym – co to ma do rzeczy, skoro Kmetce zna­ko­mi­tą recenzję, jako biznesmenowi wystawił sam Władysław Frasyniuk.

    Toteż w październiku 1993 r. Polsat dostaje koncesję na telewizję sa­te­li­ta­rną, a zaraz potem – założona przez Władysława Frasyniuka firma „Fracht” kupuje od Zygmunta Solorza kolejne ciężarówki. Tak wyekwipowana flota kamionów kooperuje z Fabryką Mebli „Forte”, której wyroby reklamował w swoim czasie sam prezydent Aleksander Kwaśniewski, bo okazało się, że gdańską filią tej firmy kieruje szwagier pani prezydentowej, pan God­lewski.

    W mutacji wrocławskiej „Gazety Wyborczej” w dniu w dniu 28 lipca 2006 roku, Frasyniuk występuje, nie po raz pierwszy z resztą, w obronie byłych funkcjonariuszy SB, przeciwko lustracji, rozliczeniu przeszłości i ujawnianiu winnych represji przeciw społeczeństwu . Głosił też wielokrotnie publicznie, że nie interesuje go jego teczka w archiwum IPN, ani kto na niego donosił. Można się więc domyślać powodów takiej postawy. Na pewno wie, że nie otrzyma statutu pokrzywdzonego, pamiętając jakie trudności miał w wy­mu­sza­niu tego dokumentu od IPN Lech Wałęsa.

    Frasyniuk wszystko kim był i jest zawdzięcza wyłącznie SB, a personalnie gen. Czesławowi Kiszczakowi. Były wiceprzewodniczący Krajowej Komisji „Solidarności” i przewodniczący Regionu „S” w Olsztynie, Mirosław M. Kru­piń­ski w książce „Zaułki zbrodni” stwierdza expressis verbis, że Frasyniuk był dobrowolnie prowadzony przez SB, przygotowywany do rozmów w Ma­gda­len­ce, przy „okrągłym stole” i na szefa „S” na Dolnym Śląsku.

    W emigracyjnym wydawnictwie w Kanadzie ukazały się relacje z okresu stanu wojennego internowanego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Mirosława M. Krupińskiego, działającego bardzo ak­ty­wnie w Australii. Autor w latach 1982/1983 przebywał wraz w Frasyniukiem w więzieniu w Łęczycy. Twierdzi on, że Frasyniuk agitował wówczas za współ­pra­cą ze Służbami Bezpieczeństwa, kierowanymi przez gen. Kisz­czaka. Służby te usilnie zabiegały wówczas o pozyskiwanie wśród bardziej znaczących internowanych, potencjalnych uczestników do rozmów w Ma­g­da­len­ce i przy „Okrągłym Stole”.

    Po zakończeniu strajków sierpniowych w 1980 roku, opanowaniu kie­ro­w­ni­ctwa „Solidarności” przez KOR i związanych z nimi różnych grup gang­ster­skich oraz agentów SB, zerwano warunki Umowy Gdańskiej rozpoczynając jednocześnie walkę o zdobycie władzy w Państwie. Dlatego wy­e­li­mi­no­wa­no ze Związku działaczy o postawach prozwiązkowych, którzy dążyli do re­a­li­za­cji warunków Umowy Gdańskiej na podstawie uzgodnionych ze Strona Rządową 21 postulatów.

    Z polecenia i przy pomocy KOR-u, Frasyniuk wyeliminował związkowego działacza – pierwszego przewodniczącego MKS i MKZ Jerzego Piór­ko­wskie­go. Następnie usuwał wszystkich działaczy, którzy przejawiali go­to­wość realizowania Umowy Gdańskiej, sprzeciwiali się upolitycznieniu ru­chu pracowniczego i przekształcaniu go w partię polityczną dla zdobycia władzy w państwie. Jaki to był związkowiec świadczy jego stosunek do wła­s­nych pracowników, którym zabronił tworzenia związków w jego prze­d­się­bio­r­stwie. A w ogóle ten były pseudo "związkowiec" wypiął się na tych, dzię­ki którym swego czasu tak się wzbogacił i politycznie awansował.

    W lutym 2010, pojawił się w Londynie, przed obliczem świętej już pamięci prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego dygnitarz i polityk Władysław Fra­sy­niuk który zabiegał o to aby Święto Niepodległości przenieśc z 11 Lis­to­pa­da na 4 czerwca czyli rocznicę tzw. sejmu kontraktowego ale bezskutecznie.

    Frasyniuk obsesyjnie nienawidzi narodowców, chciałby likwidacji Mar­szu Niepodległości z 11 Listopada a w 2011 roku nawoływał do karania uczestników marszu - „chuliganów ukarać, organizatorom kazać płacić”.

    W grudniu 2016r rząd PiS obniżył emerytury (dla UB,SB,ZOMO,MO, LWP itp)


    "Prześladowcy powinni być potraktowani w taki sposób na jaki zasłużyli"

    Przygotowany w MSWiA projekt ustawy zakłada obniżenie świadczeń do wysokości ok. 2 tys. zł brutto wszystkim, którzy pracowali dla tajnych służb PRL. Według różnych źródeł emerytowani pracownicy Służby Bez­pie­czeń­stwa otrzymują średnio co miesiąc od 3200 do 4 tys. zł, choć są i tacy, którym państwo wypłaca kilkanaście tys. zł miesięcznie. – W Polsce nadal jest sytuacja, że ci, którzy służyli zbrodniczemu systemowi dostają bardzo dobre emerytury, a ci, którzy byli ofiarami, dostają emerytury na poziomie 800 zł. Od 1 stycznia będzie to 1000 zł. Jest to niewyobrażalna skala tego co powinniśmy zrobić. Przywracamy normalność, również w tym obszarze – mówiła premier Szydło.

    W odpowiedzi na to byli funkcjonariusze UB,SB, MO.ZOMO i LWP zor­ga­ni­zo­wa­li protest pod Sejmem w obronie swoich przywilejów – poparły ich partie opozycyjne wobec PiS czyli PO, PSL, Nowoczesna oraz KOD.

    Najbardziej szokującym faktem było wsparcie katów stanu wojennego z 1981 przez Lecha Wałęsę i Władysława Frasyniuka tzw. Le­gen­dy So­li­da­r­no­ści.

    Emerytowany pułkownik Adam Mazguła powiedział w czasie strajku byłych SB-eków i UB-eków pod Sejmem, że oprawcami nie była ówczesna władza, a obecna. Dodał też, że stan wojenny był w zasadzie "wydarzeniem dość kulturalnym."

    „A sam stan wojenny… Czy oprócz tego, że byli ludzie internowani, to przecież byli internowani w sposób… No nie powiem, oczywiście były tam jakieś bijatyki, były jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie rzecz biorąc, najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu. Ja przeżyłem już stan wojenny byłem już dorosłym oficerem i nie pamiętam, żeby po ulicach działy się jakieś dziwne rzeczy, jakiś szczególne prześladowania i tak dalej. Pamiętam jednak, że zarówno generał Jaruzelski, jak i cała jego ekipa, w sposób dobrowolny, w sposób pokojowy, mało tego, na skutek oddolnych jakichś takich mocy, które były na nich wywierane, oddał władzę w sposób pokojowy. Proszę mi pokazać w innych krajach, gdzie w ten sposób została przejęta władza. To znowu jest dowód na to, że naród był wspólnie razem ze sobą, że byliśmy razem”

    Potem jego nazwisko znalazło się wśród sygnatariuszy apelu na­wo­łu­ją­ce­go do wyjścia na ulice 13 grudnia i wypowiedzenia posłuszeństwa obecnej władzy.

    W obronie pułkownika i esbecji stanął Władysław Frasyniuk. Protest byłych funkcjonariuszy SB "Za 2 tyś zł nie jestem w stanie wyżyć" [video]

    Marsz KOD i protest esbeków [video]

    Frasyniuk i sprzedana Solidarność - DLACZEGO FRASYNIUK BRONI SB-eków?

    Dlaczego Frasyniuk boi się lustracji ?

    Władysław Frasyniuk wybuczany na debacie o Okrągłym Stole

    Władysław Frasyniuk - "solidarnościowy biznesmen" III RP.

    "Legenda opozycji" Władysław Frasyniuk broni pułkownika Mazguły i kpin z wielkiej tragedii Polaków
  • ciekawe
    https://pbs.twimg.com/media/DWPzmmUW4AI07dA.jpg
  • @Husky 19:02:55
    dobre !

    pozdr:)
  • @Husky 19:02:55
    Wczoraj w studio Polska wypłynął ciekawy tweet o dorobieniu się majątku otóż Frasyniuk związany był z Solorzem ten dawał mu TIRy do przewozu towaru-przecież to na kilometr pachnie SBecją normalni ludzie nie mieli szans na uczciwy interes kto się uwłaszczył na Polskim majątku?Chyba to jest oczywiste albo UBecja albo komuniści którzy dogadali się przy okrągłym stole.
  • @kula Lis 67 20:55:46
    Gdy przyglądam się małżeństwu Frasyniuków, to nasuwa mi się jeden komentarz.
    Kiedy jej mąż układał się z komuchami, jego żona jeszcze sr..ła w pieluchy. Kiedy ona będzie układała się z neokomuną, on już będzie sr.ł w pieluchy.
  • @Husky 21:12:02
    Jakby Frasyniuk to zrobił w Francji, to jeszcze by został spałowany ! Proszę popatrzeć jak w Francji, Belgi, Niemczech, itd. obchodzą się z demonstrantami, pały + armatki wodne to standard !!! Panowie Miernik i Słomka byli przez Pełowską Policję zakuwani w kajdanki, osadzani w więzieniu i .... NIC! Ani RPO Bodnar, ani nikt z PO, tak pielęgnującej zasady demokracji nie pisnął słowem! Na litość Boską, zaprzestańcie pisać o błaznach w rodzaju Frasyniuka, Bolka itp. Skończcie z jakimiś legendami. Jakim jest człowiek decyduje całe życie, a nie jego wcześniejsze epizody, które też najczęściej podszyte są fałszem. Obecnie to są pospolici chuligani, którzy za pieniądze, przywileje, władzę zdolni są do wszelkich niegodziwości. A to, że nawet największy głupiec znajdzie podobnych głupców, którzy będą go uwielbiać to znana od dawna prawda, potwierdzona i dzisiaj. A poseł Pudłowski broniący złodziej i agenta SB Frasyniuka jest tworem zdegenerowanej III-ej Rzeczpospolitej, jego tatuś był nomenklaturowym biznesmenem, założył kiedyś wspólnie z dyrektorami oddziału PGNiG w Zielonej Górze spółkę Gazstal dostarczająca rury dla gazociągów w Polsce, oczywiście mieli monopol na to kręcąc wielomilionowe lody, w końcu Pudłowski wykiwał wspólników o czym szeroko pisał swego czasu magazyn Focus, synek (obecny poseł) odbywający staże w zachodnich koncernach naftowo-gazowych przejął część interesów tatusia który udał się na spokojną emeryturę. Już parokrotnie zastanawiałem się kto tego Pudłowskiego zaprasza do polskiej TVPis, i po co też warto było by zapytać po co nam gamonie w dyskusjach o Polsce ???

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31