Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
118 postów 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Nie kupię wódki ani zagrychy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent Andrzej Duda podpisał w tym tygodniu dwie ustawy – obie w moim przekonaniu godzące w taką najprostszą i najbardziej podstawową wolność obywatelską.

 

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał w tym tygodniu dwie ustawy – obie w moim przekonaniu godzące w taką najprostszą i najbardziej podstawową wolność obywatelską.

Pierwsza z nich zakłada zakaz handlu w niedzielę. To znaczy, że na początku będą to dwie niedziele w miesiącu, ale za 2 lata po okresie przejściowym we wszystkie niedziele poza kilkoma wyjątkami przed świętami handel będzie zabroniony poza niewielkimi wyjątkami. W każdym razie durze markety i centra handlowe, które większość z nas tłumnie odwiedza w dni wolne od pracy będą nieczynne.

Druga ustawa godząca w wolność obywatelską to ograniczenie sprzedaży alkoholu w porze nocnej. W tej materii szczegółowe ograniczenia będą wprowadzać władze lokalne.

Ograniczenie sprzedaży alkoholu w porze nocnej argumentowane zbyt durzą ilością sklepów z napojami wyskokowymi jest absurdem, bo czemuż to wolny rynek i powody ekonomiczne nie mogą decydować o tym, gdzie i w jakiej odległości od siebie mają być te punkty handlowe?

Pamiętam z lat 90-tych – z czasów studenckich jak to władze lokalne wprowadzały zakaz sprzedaży alkoholu w niedzielę. Na szczęście my studenci mieliśmy „zaprzyjaźnionych sprzedawców” niestety nie pracowali oni zawsze, gdy byli potrzebni.

Jak świat światem każdy wie oczywiście za wyjątkiem aktualnie rządzących, że prohibicja nie jest nigdy dobrym sposobem walki z alkoholizmem.

Parę sklepów zostanie zamkniętych, trochę osób straci pracę, menele i tak sobie poradzą a przeciętny Kowalski jak go smak złapie i zabraknie wódki u cioci na imieninach będzie musiał pół miasta lecieć po gorzałę.

Większość z nas i tak chyba bardziej dotknie zakaz handlu w niedzielę zwłaszcza w centrach wielko powierzchniowych.

Centra handlowe stały się miejscem spędzania wolnego czasu. Robimy tam zakupy, zjadamy posiłki, chodzimy do kina czy korzystamy z innych rozrywek.

Osoby tam sprzedające mają zdanie podzielone; jedni cieszą się z wolnych niedziel, inni dorabiają sobie w handlu jedynie właśnie w weekendy. Należy spodziewać się, że część pracowników handlu straci pracę.

Co ciekawe w kraju nazywanym katolickim przykazane święcenia dnia świętego i nie robienia zakupów w niedzielę jakoś nie wszedł w nawyk Polakom.

Pewnie, że do tego zakazu jak i do wielu innych będziemy musieli się przyzwyczaić, w wielu krajach podobne przepisy także obowiązują. Ktoś powie, że za komuny w niedzielę też sklepy były zamknięte.

Skoro są zarówno tak sprzedający jak i kupujący to po cóż handel ograniczać? Czy znów nie może tego regulować wolny rynek?

Rządzący jak zwykle wszystko wiedzą lepiej. Państwo znów chce regulować podstawowe wolności obywateli. A może jest to cena, jaką trzeba zapłacić związkowi zawodowemu „Solidarność” za poparcie w wyborach? Związkowcy tylko w sobie wiadomy sposób bronią praw pracowniczych.

Od wieków swoboda handlu była podstawową wolnością obywatelską.

A obywatel jak to obywatel będzie musiał się przyzwyczaić i tyle.

KOMENTARZE

  • @
    Natura nie znosi próżni...
    Będzie "meliny - reaktywacja", o czym ludzie już piszą nawet w głównym ścieku (WP - komentarze),
    w miastach taksówkarze będą mieli w bagażnikach zapasy...
    Wzrośnie popularność bimbrownictwa (jakie fantastyczne sprzęty do tego dziś można wszędzie kupić).

    No i młodzi będą mieli łatwiej zrozumieć, o co chodzi w piosence "trzynasta wybiła, wstaje nowy dzień". To chyba jedyny pozytyw :).
  • @laurentp 19:55:32
    W Skandynawii dla przykładu jeden punkt sprzedaży alkoholu przypada na sto tysięcy mieszkańców. Do tego za każdym razem, kiedy kupuje się alkohol, trzeba pokazać dowód tożsamości. Każdy musi go pokazać i jest on skanowany. Dane każdego kupującego alkohol zbierane są w ośrodkach pomocy społecznej. Po zebraniu informacji o odpowiednio dużym zakupie alkoholu dana osoba otrzymuje wezwanie do tego ośrodka i sprawdza się, czy nie jest ona od alkoholu uzależniona, czy nie wymaga pomocy.

    Co za demokracja
  • @Husky 20:57:54
    No cóż, nazwa jednej z tzw głowic do kolumny rektyfikacyjnej to "młot Thora"... jakoś skandynawsko zalatuje.
    No a nasi rodacy "tam" pędzą na potęgę :).
    Ale w końcu jak w zimnych krajach żyć bez wódki?
  • Zrówno pod jedną jak i drugą ustawą...
    podpisuję się obiema rękami.
    Po pierwsze: Handel w niedzielę, uniemożliwia udział we Mszy Św a więc masowo łamane jest przykazanie Dekalogu - "pamiętaj abyś dzień święty święcił". Jest to grzech ciężki.
    Także namawianie do popełnienia tego grzechu (co właśnie Pan robi) jest grzechem ciężkim.

    Zaś co do alkoholu, to jak najbardziej popieram jakiekolwiek ograniczenie, bo skutki alkoholizmu są dramatyczne i tragiczne. Alkoholizm - jak mówią księża egzorcyści - jest zniewoleniem od szatana.
    Więc tutaj po raz kolejny popełnia Pan grzech ciężki.

    Pewnie do Pana nie dotrze ten komentarz, ale zachęcam do zagłębienia się w te sprawy, bo skutki takiej beztroski są tragiczne.
    Tutaj można obejrzeć skutki zniewolenia od demonów seksu:
    : https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU&t=392s
    A to jest tylko jeden z - nazwijmy to - aspektów możliwości naszej grzesznej natury
  • @laurentp 19:55:32
    takie tłumaczenie jest demagogią, którą zawsze stosowano gdy chcieli na na pospólstwie coś osiągnąć. Więc nie stosuj tego jednego z elementów technologii ogłupiania ludzi.
  • @Jan Paweł 21:03:48
    całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech, Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Holandia i Węgry.
    Co za demokracja
  • @Husky 21:07:13
    To przecież skandal:-)
    pozdrawiam
  • @Jan Paweł 21:03:48
    "Po pierwsze: Handel w niedzielę, uniemożliwia udział we Mszy Św"

    i dawanie na tacę, czyli obniża dochody kleru :) jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Katolickie "piniądze" :)

    a mówienie o grzechu ciężkim to taka psychologiczna manipulacja dla naiwnych.

    A pozatym w Polsce chodzący na mszę to mniejszość, jakieś 40%. Dlaczego ograniczać wolność większości 60%? Czy jak nie będą mogli pójść wypić to niby pójdą na nudną mszę? Dosyć naiwne rozumowanie.

    "Zaś co do alkoholu, to jak najbardziej popieram jakiekolwiek ograniczenie, bo skutki alkoholizmu są dramatyczne i tragiczne. "

    Zakazać, zabronić, karać. Typowo katolickie rozumowanie. A może zastanowić się DLACZEGO LUDZIE PIJĄ?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30