Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Co oznacza prezydenckie weto?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wydaje się że krytyka Dudy przez PiS’owski obóz polityczny zeszła poniżej pewnego poziomu dobrego smaku „szorstkiej przyjaźni”.

 

 

Prezydent Andrzej Duda zawetował 2 z 3 uchwalonych przez Sejm ustaw związanych z reformą sądownictwa. Chcąc poprawić sobie nastrój w przeddzień drugiej rocznicy swego zaprzysiężenia na urząd prezydenta.

Głowa państwa wsłuchana ... no właśnie ciekawe, w co?

Czy w uliczne protesty kilku tysięcy Polaków, jak sam twierdził Głosu Zofii Romaszewskiej czy może kalkulując polityczne korzyści lub chcąc nieco „utrącić nosa” Ministrowi Ziobrze nie podpisał ustaw uchwalonych przez sejmową większość prawa i sprawiedliwości.

Reforma sądownictwa to jeden z najważniejszych projektów Kaczyńskiego, niezrealizowany od ćwierć wieku.

Warto przypomnieć, że Duda w swej kampanii prezydenckiej mówił też o reformie sądownictwa jednak pewnie straty prezydenta związane z podpisaniem ustaw reformujących sądownictwo były zbyt duże by warto było by je uchwalić.

Dla twardego elektoratu PiS’u oraz polityków tej partii w tym premier Beaty Szydło, czemu dała wyraz w swoim orędziu telewizyjnym Duda jest zdrajcą, a jak wszyscy wiedzą Prezes tego nie wybacza.

Możliwy jest scenariusz, w którym Duda podpisze reformę sądowniczą, w której PiS dokona jedynie zmian kosmetyczny w porównaniu do obecnie zawetowanej. Takie rozwiązanie pozwoli Prezydentowi zachować twarz i nie być wiecznie Panem Adrianem czekającym w korytarzu przed gabinetem Prezesa a PiS’owi pozwoli wymarzoną reformę Kaczyńskiego i tak wprowadzić.

A może rozbrat między Prezydentem a partią, który zauważamy na dobre podzieli politycznie to środowisko? Wówczas pewnie pod znakiem zapytania stanie także poparcie PiS dla Dudy w wyborach prezydenckich 2020 roku.

Na pewno Duda zawsze już będzie podawał przykład omawianych zawetowanych ustaw, jako koronnego dowodu na to, że nie jest „notariuszem PiS’u”.

Warto w tym miejscu przypomnieć „szorstką przyjaźń” Kwaśniewskiego i Millera, którzy także pochodząc z tego samego obozu politycznego mieli różny ogląd wielu politycznych tematów. Jednak ich spór czy też wzajemne relacje medialne nigdy nie były tak ostre, nigdy nie przekraczały pewnego poziomu dobrego smaku.

Wydaje się zaś, że krytyka Dudy przez PiS’owski obóz polityczny zeszła poniżej pewnego poziomu dobrego smaku wspomnianej „szorstkiej przyjaźni”.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Nie podoba mi się pańskie ujęcie nacechowane troską o warunki rozgrywki politycznej między różnymi obozami i frakcjami.

    Napiszę wprost: mam to w d..
    Ważne jest jak wypełniają swą rolę sądy i czy proponowane zmiany byłyby korzystne dla społeczeństwa. Bo efektem rozgrywek jest opóźnienie zmian.
    Jedyną więc szansą Dudy na "zachowanie twarzy" jest napisać ustawę dającą szansę społeczeństwu, a przy tym taką, która może być uchwalona w tym Sejmie.
    Reszta to "papier toaletowy".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031