Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
104 posty 1 komentarz

Życie Społeczne

Mateusz Ciborowski - Obserwuję świat i chciałbym by był lepszy

Słowa, słowa, czy tylko słowa?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Może znowu będą krzyczeć „duma, duma, narodowa duma”, A światowa polityka będzie toczyła się nadal gdzieś obok swoimi torami.

 

 

Warszawę odwiedził amerykański prezydent Donald Trump.

Na Placu Krasińskich przemawiał patetycznie i nostalgicznie. Mówił o naszej wspaniałej historii, o zrywach Polaków, o przywiązaniu do wartości religijnych, narodowych i patriotycznych. W brew opiniom wielu dziennikarzy i polityków nie ma chyba w tym nic dziwnego, bo przecież Trump został wybrany na prezydenta USA, jako przedstawiciel partii republikańskiej – a więc hołdującej wartościom konserwatywnym.

Wielu nie wierzy w szczerość słów naszego gościa. I pewnie fakt na ile przemówienie było szczere a na ile mówił to, co słuchacze chcieli usłyszeć dowiemy się po wielu latach, a może nawet nigdy.

Warto mieć na uwadze, ze słowa, które w Polsce zostały odebrane bardzo dobrze w wielu krajach w tym w rodzimej Ameryce spotkały się z krytyką.

Dla nas jednak najważniejsze jest to, że w blasku sukcesu amerykańskiej wizyty będzie chciało się ogrzać wielu rodzimych polityków głównie z partii rządzącej.

Od razu należy sobie postawić pytanie o cenę tego sukcesu.

Jaką cenę będziemy musieli zapłacić businesmannowi Trampowi za rakiety Patriot, których jeszcze nie ma? Jaka będzie cena amerykańskiego gazu, którego poza nami nikt inny nie chce ze Stanów Zjednoczonych kupować?

Kto słuchał Prezydenta Trumpa?

Otóż jak wieść niesie posłowie PiS-u dostali wejściówki oraz możliwość zorganizowania autokarów na spotkanie z gościem z Ameryki. Przybyli na uroczystość zwolennicy PiS-u chętnie i głośno manifestowali swoje niezadowolenie z powodu witania przez Trumpa Prezydenta Wałęsę. Jednak byli rękojmią, że żadne anty amerykańskie transparenty nie zawisną w tym znamienitym miejscu.

Pamiętam jak przed 20 laty przemawiał na Placu Zamkowym Prezydent Clinton to nawet ja, jako przeciwnik wstąpienia Polski do NATO stałem bez skrępowania w pobliżu Kolumny Zygmunta i słuchałem słów Amerykanina potwierdzającego nasze wstąpienie do sojuszu Północno-atlantyckiego.

Taka to demokracja wczoraj i dziś.

Następnego dnia po wizycie w Polsce Trump w Hamburgu spotkał się z Rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem i rozmowa obu prezydentów trwała ponad dwie godziny.

Rozmowa dotyczyła tak Syrii jak i Ukrainy.

My Polacy musimy mieć świadomość, że bez względu na to, jakie piękne i łechcące naszą dumę narodową słowa padną w pobliżu pomnika upamiętniającego Powstanie Warszawskie to ważniejsze niestety jest to, co ustali dwóch wielkich przywódców mocarstw światowych.

A my nadal będziemy przez najbliższe tygodnie oglądać migawki z Placu Krasińskich. Będziemy musieli być dumni z tego, jacy jesteśmy wielcy, dzielni, mężni i potężni. Może znowu będą krzyczeć

„duma, duma, narodowa duma”, A światowa polityka będzie toczyła się nadal gdzieś obok swoimi torami.

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930